Przejdź do głównej zawartości

Posty

Autobus

-Bilbo śpiochu! Wstawaj!- Kili szturchnął go w bok łokciem. -Jasne...-odezwałem się rozmasowując sobie bok. -Idziemy moi panowie.- rozkazał nasz przewodnik, Gandalf. Wyciągnąłem sweterek niżej, był za krótki. Ech. Trudno. Mówi się trudno i idzie się dalej. Chciałbym jeździć jakimś luksusowym środkiem transportu a nie kucykiem-pomyślałem. Ale autobus zawsze kończy na pętli, nie możemy skończyć na pętli. Musimy dojść na Samotną Górę.
Najnowsze posty

Prolog

*Bilbo* Przekręciłem się. Trawa delikatnie musnęła moje plecy w miejscu gdzie kończył się mój za krótki sweterek. Był ciepły ale trochę już na mnie za mały. Jak wrócę z tej przygody to kupię sobie porządny sweter z owczej wełny. Wpatrywałem się w gwieździste niebo. Droga Mleczna błyszczała niczym niebiańska poświata. Było jasno, jak podczas pełni księżyca. Za jasno. Nie mogłem zasnąć.