Przejdź do głównej zawartości

Autobus

-Bilbo śpiochu! Wstawaj!- Kili szturchnął go w bok łokciem.
-Jasne...-odezwałem się rozmasowując sobie bok.
-Idziemy moi panowie.- rozkazał nasz przewodnik, Gandalf.
Wyciągnąłem sweterek niżej, był za krótki. Ech. Trudno. Mówi się trudno i idzie się dalej.
Chciałbym jeździć jakimś luksusowym środkiem transportu a nie kucykiem-pomyślałem.
Ale autobus zawsze kończy na pętli, nie możemy skończyć na pętli. Musimy dojść na Samotną Górę.

Komentarze