*Bilbo*
Przekręciłem się. Trawa delikatnie musnęła moje plecy w miejscu gdzie kończył się mój za krótki sweterek. Był ciepły ale trochę już na mnie za mały. Jak wrócę z tej przygody to kupię sobie porządny sweter z owczej wełny.
Wpatrywałem się w gwieździste niebo. Droga Mleczna błyszczała niczym niebiańska poświata. Było jasno, jak podczas pełni księżyca. Za jasno. Nie mogłem zasnąć.
Przekręciłem się. Trawa delikatnie musnęła moje plecy w miejscu gdzie kończył się mój za krótki sweterek. Był ciepły ale trochę już na mnie za mały. Jak wrócę z tej przygody to kupię sobie porządny sweter z owczej wełny.
Wpatrywałem się w gwieździste niebo. Droga Mleczna błyszczała niczym niebiańska poświata. Było jasno, jak podczas pełni księżyca. Za jasno. Nie mogłem zasnąć.

Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuń